Wycinka dużej topoli – precyzja, zgrany zespół i mocny sprzęt
Nie ma dwóch takich samych drzew — każde zlecenie to nowe wyzwanie. Tym razem stanęliśmy przed naprawdę okazałą topolą, która górowała nad amfiteatralnym terenem. Duża korona, nadpróchniały pień i ograniczona przestrzeń – to zestaw, przy którym liczy się precyzja, doświadczenie i praca zespołowa.
Plan działania
Od rana było wiadomo, że to nie będzie łatwa robota. Na miejscu pojawiła się nasza ekipa wraz z zestawem:
- miniładowarką Vermeer,
- rębakiem,
- ciężarówką Iveco,
- i niezawodnym RAM-em, który pomagał w logistyce i transporcie.
Dzięki współpracy z zaprzyjaźnioną ekipą i podnośnikiem, mogliśmy działać szybko i bezpiecznie – mimo wiatru, ograniczonego miejsca i licznych przeszkód terenowych.
Bezpieczeństwo i precyzja
Przy takich realizacjach nie ma miejsca na błędy. Drzewo znajdowało się między innymi drzewami i nad częścią amfiteatru, więc każde cięcie musiało być dokładnie zaplanowane.
Sprzęt w akcji
- Vermeer S925TX – do przenoszenia ciężkich fragmentów i oczyszczania terenu,
- Rębak – do rozdrabniania gałęzi bez marnowania materiału,
- Frezarka – do usunięcia pnia po wycince,
- Mulczer TMC Cancela – do rozdrobnienia drobnych pozostałości i wyrównania terenu.
Efekt końcowy
Po 8 godzinach intensywnej pracy – topola leżała bezpiecznie, teren został posprzątany, a pień sfrezowany i wyrównany.
To, co miało zająć dwa dni, zrobiliśmy w jeden – dzięki świetnej organizacji i zespołowej pracy.
Podsumowanie
Każde drzewo ma swoją historię, a ta topola długo nie da o sobie zapomnieć. Było trochę trocin, trochę hałasu i dużo satysfakcji.
Bo kiedy wszystko idzie zgodnie z planem – nawet największe drzewa ustępują z klasą. 🌲


